poniedziałek, 22 maja 2017

DZIEŃ MATKI | KOSMETYCZNE POMYSŁY NA PREZENT LAST MINUTE.


Już za niespełna pięć dni nastanie święto najważniejszej kobiety w naszym życiu - naszej mamy. Z tej okazji warto pomyśleć o jakimś drobiazgu, który podarujemy jej w prezencie. Przygotowałam dla Was kilka propozycji, które powinny przypaść do gustu większości kobiet. W końcu chyba nie ma takiej kobiety, która nie ucieszyłaby się z prezentu w postaci kosmetyku. Mam nadzieję, że któraś z moich sugestii przypadnie do gustu Waszym rodzicielką. I Wam oczywiście. A wszystkie propozycje znajdziecie spokojnie stacjonarnie, bo zdaje sobie sprawę, że jest już za późno na zakupy online.



Jeśli chodzi o kosmetyki to za podstawową bazę można uznać produkty pielęgnacyjne. Zwłaszcza kiedy Wasze mamy nie używają kosmetyków do makijażu. Dobrym pomysłem jest zakup np. ładnie pachnącego balsamu do ciała, odświeżającej maseczki do twarzy, czy jakiegoś kremu. Obecnie w wielu drogeriach i perfumeriach znajdziecie bardzo dużo ciekawie skomponowanych zestawów stworzonych z myślą o dniu matki. Ale moim zdaniem najciekawszą ofertę znajdziecie w perfumerii Douglas. Właśnie tam w cenie promocyjnej znajdziecie wiele zapachów tj. Giorgio Armani Si (199 zł - 30 ml), DKNY Be Delicious Fresh Bloosom (119 zł - 30 ml), Lancome Trésor La Nuit (199 zł - 30 ml), Chloé Signature (269 zł - 50 ml), Trussardi Donna (189 zł - 30 ml), czy Givenchy Gentlemen Only Casual Chic (239 zł - 50 ml). Ponadto teraz w ofercie miesiąca dostaniecie np. maskę nawilżającą Dr Irena Eris Algorithm (59 zł - 75 ml) oraz serum odmładzające Dr Irena Eris z tej samej linii (79 zł - 30 ml), z kremów do twarzy endoliftingujący krem młodości Yonelle Trifusion Endolift Youth Cream (199 zł - 55 ml) czy Shiseido Benefiance krem pod oczy (219 zł - 15 ml). 

Tańszą alternatywą mogą być kremy do twarzy myWonderbalm marki Miya Cosmetics. Ich receptura to w pełni naturalne składniki, bez parabenów, silikonów, parafiny, olejów mineralnych, PEGów, czy sztucznych barwników. A cena jak za taką jakość i pojemność jest naprawdę rewelacyjna (29,99 zł - 75 ml). Stacjonarnie kupicie je chociażby w Rossmannie i Hebe.



Wracając jednak do Douglasa to warto zainteresować się także naturalnymi peelingami kawowymi marki Body Boom. Kawowy peeling do ciała zwalcza cellulit oraz rozstępy, nawilża, wygładza i pielęgnuje. Jest pomocny także przy odchudzaniu, ponieważ kofeina w nim zawarta przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, co powoduje redukcję niechcianych centymetrów. Taki peeling to świetny pomysł na prezent. Nie jedna mama będzie zachwycona. Zwłaszcza kiedy powącha jak fantastycznie ten peeling pachnie! Bowiem mamy do wyboru kilka wariantów zapachowych tj. mięta, truskawka, mango, banan, czy grejpfrut. Obecnie jest dostępna także różowa edycja specjalna tego peelingu o nazwie Orginal, czyli po prostu o zapachu kawy. Mnie osobiście bardzo urzekł peeling o zapachu grejpfrutowym, jest najbardziej wyczuwalny, energetyczny. Macie do wyboru dwie pojemności wersji Orginal: 100 g w cenie 29 zł lub 200 g za 65 zł. Pozostałe są o pojemności 200 g.



Fajnym pomysłem na prezent jest także zakup gotowego zestawu produktów marki Yope lub skomponowane własnego. Ostatnio będąc w Home & You moje zainteresowanie zdobyły właśnie kosmetyki tej marki. Już nie raz widywałam je na blogach i mogę potwierdzić, że mają naprawdę ciekawe naturalne składy i zapachy. Co istotne kosmetyki Yope mają 92-97% składników pochodzenia naturalnego oraz o niskim stopniu przetworzenia. Nie zawierają parabenów, silikonów, barwników SLES'u i SLS'u. W ofercie Yope znajdziecie m.in mydła kuchenne, łazienkowe, balsamy i kremy do rąk. Sama skusiłam się na krem do rąk o zapachu zielonej herbaty i mięty i taki sam krem sprezentowałam swojej mamie. Jego cena to 29 zł. Są jeszcze do wyboru o zapachu szałwii oraz imbiru. W Home & You ponadto dostaniecie zestaw dwóch mydeł do rąk w płynie werbena i miód/bergamotka (45 zł) oraz zestaw o zapachu wanilii zawierający balsam do ciała i mydło w płynie o tym zapachu (65 zł). Pojedyńcze mydło kosztuje w zależności od zapachu w granicach 21-25 zł, balsam z kolei 45 zł, dlatego w mojej ocenie warto pokusić się o stworzenie własnego zestawu.



Jeśli Wasze mamy lubią malować paznokcie warto pomyśleć o sprezentowaniu zestawu startowego do samodzielnego wykonywania manicure hybrydowego. Lakiery hybrydowe to produkty, które naprawdę ułatwiają życie i pozwalają długo cieszyć się nienagannym wyglądem paznokci. I przede wszystkim wykonanie takiego manicure nie jest trudne, i sprawia sporo przyjemności, pomimo że jest nieco czasochłonne. Jeśli jednak Wasza mama ma już taki zestaw, można po prostu pokusić się o kupno nowych kolorów lakierów hybrydowych, o ile wiecie, jakich jeszcze nie posiada. Od siebie mogę polecić zestaw startowy od Neonail i lakiery tej marki. Od niedawna znajdziecie je stacjonarnie w perfumerii Douglas, gdzie ceny są identyczne, jak w sklepie internetowym marki. Aczkolwiek asortyment w perfumerii jest nieco ograniczony i większy wybór macie na tą chwilę w internecie. Przynajmniej mogę to stwierdzić po swojej niedawnej wizycie w Douglasie w Gliwickim FORUM.


Jeśli nie zestaw do hybryd to może chociaż do manicure japońskiego? To dobra alternatywa dla mam, które nie malują paznokci, a pragną mieć je zadbane. Albo dla tych, które mają je zniszczone i chcą polepszyć ich stan. Sama z chęcią przygarnęłabym taki zestaw. Niestety stacjonarnie nie wiem, gdzie można go dostać. Może w jakiejś hurtowni z produktami do stylizacji paznokci? Na pewno do kupienia jest na Allegro oraz w internetowym sklepie marki NeoNail. 


Źródło: Pinterest

Jeśli Wasze mamy na co dzień malują się to warto pomyśleć o kosmetyku kolorowym tj. tusz do rzęs, paleta do konturowania, pomadka w pięknym odcieniu, czy róż do policzków. A może jakaś pięknie skomponowana paletka cieni? Na rynku jest tyle wariantów kolorystycznych, że spokojnie znajdziecie palety zarówno w stonowanej, uniwersalnej kolorystyce, jak i w żywych, odważniejszych barwach. W zależności od preferencji Waszych mam możecie dobrać idealny zestaw kolorystyczny. Mnie osobiście urzekły palety od Too Faced: świeża brzoskwinka - Sweet Peach (189 zł) oraz apetyczna czekoladka - Chocolate Bar (205 zł). Są one dostępne wyłącznie w perfumerii Sephora. W przypadku tych palet jakość cieni jest na naprawdę wysokim poziomie. Sama stałam się niedawno posiadaczką jednej z nich i jestem zachwycona. Cienie są świetne napigmentowane, trwałe i z łatwością można nimi stworzyć zarówno dzienny, jak i wieczorowy makijaż. 


Źródło: Pinterest

Z kolei tańszą alternatywą mogą być palety Makeup Revolution, które podobno są naprawdę dobre jakościowo i w przystępnych cenach (ok. 50-60 zł). Te z kolei szukajcie w Hebe.

Który z prezentów najchętniej podarowałabyś swojej Mamie? Albo który sama byś wybrała dla siebie?

Koniecznie zajrzyjcie też na mój Instagram @fasonati



Buziaki 😘, 
Nati 

5 komentarzy:

  1. Ucieszyła bym się z każdej z tych rzeczy:):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie mogłoby być wszystko :D Moja mama jest moim przeciwieństwem i nie przepada za kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  3. W Szwajcarii juz swietowalismy Dzien Matki :P Moja mama akurat nie przepada za kosmetykami. Ja cieszylabym sie z takich prezentow :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama lubi praktyczne prezenty :) Ale kupuję jej tez kosmetyki ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe propozycje, ja jednak w tym roku przygotowałam dla mamy produkty Bania Agafi ;-)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga!

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem lub w komentarzu na Instagramie. Będzie nam łatwiej i przyjemniej przeprowadzić dialog.

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :-)

Pozdrawiam serdecznie,
Natalia

Copyright © 2016 Fasonati by Nati Strokosz , Blogger