sobota, 12 listopada 2016

LIEBSTER BLOG AWARD Z DOOKOŁA ŚWIATA.

Dziś przychodzę do Was z nietypowym wpisem. Zostałam nominowana do zabawy Liebster Blog Award przez Angelikę, autorkę bloga Dookoła świata - za co bardzo serdecznie jej dziękuję. Z chęcią biorę udział, bo uznałam, że jest to fajna alternatywa do poznania mnie nieco bliżej. Ale o co tak właściwie chodzi? Na wstępie tylko wyjaśnię na czym ta nominacja polega. Otóż nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Potem Ty układasz swoje 11 pytań i typujesz następnych blogerów do zabawy. I to tyle. Nie przedłużając zapraszam Was do zapoznania się z pytaniami Angeliki i moimi odpowiedziami na nie.




A więc gotowi...do startu...start! Zaczynamy! 😉

1) Wstajesz z łóżka i okazuje się, że jesteś zwierzęciem. Kim byś była i jaka byłaby pierwsza czynność, którą wykonujesz?


Na zdjęciu JA i kot mojej siostry. 
Uroczy, prawda?

Zastrzeliłaś mnie tym pytaniem kochana! Szczerze mówiąc to nie wiem. Chociaż nie... czekajcie. Jeśli miałabym wybrać to zdaje się, że byłabym idealnym kotem. I pierwszą czynność jaką bym wykonała byłaby poranna toaleta. W końcu zawsze tak zaczynam swój dzień. Dopiero później ciągnie mnie do kawy. 😀 Wszystko się zgadza - faktycznie mam w sobie coś z kota. 

2) Co wybierasz: odcięcie od internetu na tydzień czy brak możliwości jakiegokolwiek kontaktu z rodziną i znajomymi przez ten sam okres?

Zdjęcie z Pinterest. Reszta grafik pochodzi z tego samego źródła.

W normalnej sytuacji wybrałabym odcięcie od internetu na tydzień niż brak kontaktu z najbliższymi. Tylko, że w moim wypadku brak internetu wiąże się też z brakiem możliwości wykonywania połączeń telefonicznych (telefon domowy mam połączony z internetem). Wiecie - bądź nie - mieszkam z mężem za granicą i nie mogę się codziennie widywać z rodziną. Na codzień pozostaje nam kontakt telefoniczny bądź internetowy. Z drugiej strony od biedy mogę zadzwonić chociaż na chwilę z komórki, więc jakoś przeżyłabym brak Internetu.

3) Co mogłoby być powodem przerwania Twojej blogowej kariery?


Trudno mi powiedzieć. Możliwe, że tzw. "wypalenie zawodowe" albo brak czytelników. Raczej nie miałoby sensu na dłuższą metę prowadzenia bloga bez jego odbiorców. Czytelnicy są bardzo ważnym elementem. Niejednokrotnie to oni napędzają autora do kolejnych publikacji. Dlatego przy okazji pragnę podziękować każdemu mojemu czytelnikowi z osobna za każdy komentarz i docenienie mojej pracy włożonej w prowadzenie bloga. Nie wiecie nawet jak mnie to napędza do dalszej pracy. Dziękuję - jesteście super! 😘

4) Co zrobiłabyś z listem niezaadresowanym do Ciebie, który wpadłby w Twoje ręce, nie znając osobiście prawidłowego adresata ani nadawcy?



Pewnie popytałabym sąsiadów, czy nie czekają na jakiś list. Jeśli nie, to odniosłabym go na pocztę. Nie jestem osobą, która otworzyłaby cudzą korespondencję.

5) Gdybyś mogła wybrać jedną rzecz, której używałabyś do końca życia bez możliwości posługiwania się drugą, zdecydowałabyś się na Twój ulubiony tusz do rzęs czy najpiękniejsze perfumy z Twojej kolekcji?



Jeśli musiałabym wybierać pomiędzy tymi dwoma kosmetykami to zdecydowałabym się na tusz do rzęs. Myślę, że gdybym miała używać do końca życia tylko jednego perfumu to w końcu zapach by mi się przejadł i bym go znienawidziła. A tak miałabym zawsze pięknie podkreślone rzęsy. Co zresztą zawsze robię, nawet wtedy, kiedy nie robię żadnego makijażu, a muszę gdzieś wyjść. Bez tuszu do rzęs u mnie ani rusz. Inne kosmetyki mogłyby nie istnieć, ale tusz musi być.😉

6) Gdybyś mogła wykonywać zawód, jaki tylko sobie wymarzysz (również taki, który nie istnieje), co by to było?


Zawsze marzyłam, żeby zostać pisarką i wydać własną książkę. Kiedyś pisałam sporo dłuższych opowiadań, które zamieszczałam na Mylogu. Ale póki co pozostało to w sferze marzeń. Drugim marzeniem była chęć pracy w jakimś wydawnictwie. Jak widzicie wszystko kręci się u mnie wokół książek i pisania. Niestety nie robię ani jednego ani drugiego. Ale kto wie, może kiedyś uda mnie się spełnić, któreś z tych dwóch marzeń zawodowych. 😉

7) Jesteś zmuszona do codziennego jedzenia tego samego obiadu. Co wchodzi w jego skład?



Kocham chińszczyznę! Mogłabym na okrągło jeść ryż bądź makaron z kurczakiem i warzywami. Ale nie pogardziłabym także pierogami ruskimi czy ziemniakami i kotletem z piersi kurczaka. Mmm... aż zrobiłam się głodna.

8) Opisz siebie za pomocą metafory (tylko jedno zdanie).


Ja opiszę w dwóch słowach: Złote serce.

9) Masz możliwość przepłynięcia oceanu wzdłuż i wszerz lub podróży w kosmos. Co wybierzesz?



Hmm... Cały czas płynięcie statkiem po oceanie nie byłoby dla mnie jakąś mega atrakcją. Wszędzie tylko woda, woda i woda. Jeśli miałabym już wybierać to zdecydowanie wolałabym wyskoczyć sobie w kosmos i pooglądać rzeczy, o których istnieniu mnie się nawet nie śniło. A kosmos jest dla mnie wielką enigmą. 

10) Napisz pierwsze słowo, które przyjdzie Ci na myśl po przeczytaniu następującego ciągu: biedronka, koniczyna, tęcza.

Szczęście.

11) Budzisz się jako najbogatszy człowiek świata. Jaka będzie pierwsza rzecz, jaką kupisz?



Gdybym była najbogatszą kobietą świata to bez zastanawiania kupiłabym dom na przedmieściach mojego rodzinnego miasta.  Koniecznie z dużym ogrodem. Bądź jakieś duże mieszkanie. I wróciłabym do kraju. 

I to już wszystkie pytania zadane mi przez Angelikę. Jeszcze raz dziękuję kochana za nominację. 😘 Mam nadzieję, że moje odpowiedzi są dość wyczerpujące i mogliście mnie przez to poznać troszkę lepiej.

Ja póki co nikogo nie nominuję do dalszej zabawy. Ale jeśli masz ochotę odpowiedzieć na te pytania na swoim blogu to serdecznie zapraszam.

Znajdziesz mnie też na Instagramie @fasonati 
Zapraszam do obserwacji mojego profilu. 😊


Buziaki 😘, 
Nati 

10 komentarzy:

  1. Oj, praca w wydawnictwie wcale nie jest taka świetna! Często wiąże się z siedzeniem do nocy, zabieraniem „prac domowych” ze sobą i wykonywaniem ich po godzinach, a przede wszystkim współcześnie wiąże się z dość kiepską kasą. Nie mówię, że tak musi być zawsze, ale tak jest w wielu miejscach. Mam nadzieję, że już mniej Ci szkoda, że nie pracujesz w wydawnictwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę mniej, ale byłam świadoma, że to ciężka, odpowiedzialna praca 😊

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Pamiętam też powieść w gimnazjum, nie wspomniałaś o tym... ;)
    A z tuszem mam tak samo, najlepszy kosmetyk <3 :D
    Buziaki, tęsknimy :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tych historii się napisało...😉 Też tęsknię kochana 😘

      Usuń
  3. Dom na przedmieściach, jeszcze taki jak na zdjęciu to moje marzenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci jego spełnienia! 😊 Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Ciesze sie, ze zdecydowalas sie na zamieszczenie takiego postu. Swietne odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to takie smutne jednak, ze wszyscy mowia o tym powrocie do kraju, zawsze mnie sciska za serce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Dla mnie ten dom zawsze będzie w Polsce 😊

      Usuń

Uwaga!

Jeśli masz jakieś pytanie, zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem lub w komentarzu na Instagramie. Będzie nam łatwiej i przyjemniej przeprowadzić dialog.

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :-)

Pozdrawiam serdecznie,
Natalia

Copyright © 2016 Fasonati by Nati Strokosz , Blogger